IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ławeczki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Julian Rock
Prefekt Hufflepuffu
avatar

Male Skąd : Londyn
Różdżka : 11 i ¼ ; Topola ; Łuska syreny
Ubiór : Piękne jeansy tzw 7/8, zielony t-shirt z rysunkową wiewiórką na piersi, rasta bransoletk ana lewym nadgarstku WYMIENNIE na mundurek puchoński z bransoletką i odznaką prefekta
Liczba postów : 59

PisanieTemat: Ławeczki    Pią Lip 15, 2011 5:05 pm

Drewniane siedziska postawione już jakiś czas temu. W ramach akcji, NIE BRUDZIMY MUNDURKÓW TRAWĄ! Przed każdą z ławek stoi niewielki, również drewniany stolik, ot jakby ktos zapragnął tu pisać referat albo rozłożyć się z szachami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alan Lefèvre
Kapitan Drużyny Ravenclawu/Szukający
avatar

Male Skąd : Paryż
Różdżka : 12, topola, pióro feniksa
Ubiór : czarna koszulka z długim rękawem, granatowe jeansy luźne w kroku, czarne conversy. / Szata Ravenclawu z odznaką kapitana drużyny Quedditha.
Liczba postów : 43

PisanieTemat: Re: Ławeczki    Nie Lip 17, 2011 3:25 pm

Na jednej z takowych ławeczek siedział Alan ubrany w szatę Ravenclawu. Na stoliku przed chłopcem leżał jakiś podręcznik do alchemii, obdarzany przez niego spojrzeniem co kilka minut. Alan zdawał się nieobecny, zatopiony głęboko w swoich myślach. Po raz kolejny jego oczy spróbowały rzucić się łakomie na książkę i wychełptać z niej wiedzę. Niestety, i tym razem się nie udało.
Zamieszać dziesięć razy w lewo, potem trzy razy w prawo. Pociąć w cienkie paski...
Dzisiaj do niego alchemia nie przemawiała. Nie, nie chciała przemawiać. Chłopak odbiegał wzrokiem gdzieś w dal, przed siebie. Oczy chłonęły każdy, nawet najmniejszy, ruch odległych drzew. Palce wiatru bawiły się włosami Alana, tworząc z nich coś w deseń chaosu zmieszanego z artystycznym nieładem. Kto by się jednak tym przejmował? W taki ciepły dzień chciało się zamknąć oczy i nie myśleć o niczym. Lato sprawiało, że Alan czuł się identycznie jak podczas jakiejś chorej fascynacji drugą osobą. Teraz jednak takiej osoby nie było, więc obarczamy winą lato.
Piątoklasista przymknął oczy i uśmiechnął się do siebie ledwo zauważalnie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathaniel Lancaster
Uczeń Szóstoroczny
avatar

Male Skąd : Walia
Różdżka : wiąz, pióro gryfa, sprężysta 11,5 cala
Ubiór : granatowa ciepła bluza z kapturem, nieco wytarte dżinsy, ciemne adidasy
Liczba postów : 10

PisanieTemat: Re: Ławeczki    Nie Lip 17, 2011 3:41 pm

Nath wylazł z zamku. Jakoś po tych paru latach spędzonych w Beauxbatons drażniło go chłodne Angielskie lato i grube mury zamku. Szkoła Magii we Frencji raczej przypominała pałacyk niż zamek. No, ale zostały mu już tylko dwa lata więc trzeba zacisnąć zęby i przeżyć.
-Mogę się dosiąść?- zapytał jakiegoś Krukona i nie czekając na odpowiedź usiadł obok. Czemu akurat na tej ławce? Jako jedna z nielicznych była usadowiona w Słońcu.
Nath nie wyciągał książek, pod tym względem był nietypowy jak na Krukona bo przeraźliwie leniwy, aczkolwiek inteligencji mu nie można było odmówić.
Tak więc jak na razie rozwalił się tylko z rękami i głową na stoliku i gapił się leniwie w jezioro.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alan Lefèvre
Kapitan Drużyny Ravenclawu/Szukający
avatar

Male Skąd : Paryż
Różdżka : 12, topola, pióro feniksa
Ubiór : czarna koszulka z długim rękawem, granatowe jeansy luźne w kroku, czarne conversy. / Szata Ravenclawu z odznaką kapitana drużyny Quedditha.
Liczba postów : 43

PisanieTemat: Re: Ławeczki    Nie Lip 17, 2011 4:18 pm

Nie zauważył idącego w jego stronę Kruczka. Dopiero kiedy padło z jego strony pytanie i chłopak kłapnął na ławeczkę, Alan drgnął i spojrzał w bok, na Kruczka. Który w ogóle Kruczka nie przypominał, dodajmy. Ale... No trudno, ludzie są przecież różni. Chłopaka jednak nie kojarzył ani trochę, jakby ten po raz pierwszy się pojawił w Hogwarcie. Odpowiedź od strony Alana padła z paro sekundowym opóźnieniem.
- Eee, jasne - to nic, że Kruczek rozwalił się trochę na jego książce, i tak żadna wiedza z jego ukochanego przedmiotu mu nie chciała wejść łaskawie zaproszona do głowy. Dopiero po chwili się zreflektował. Uśmiechnął się. - Hm, chyba się nie znamy. Jestem Alan.
Podciągnął kolana w górę, w efekcie czego siedział teraz wygodnie po turecku na ławeczce. Oby tylko teraz nie runął w tył, bo tego byśmy wszyscy nie chcieli.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathaniel Lancaster
Uczeń Szóstoroczny
avatar

Male Skąd : Walia
Różdżka : wiąz, pióro gryfa, sprężysta 11,5 cala
Ubiór : granatowa ciepła bluza z kapturem, nieco wytarte dżinsy, ciemne adidasy
Liczba postów : 10

PisanieTemat: Re: Ławeczki    Nie Lip 17, 2011 4:31 pm

Nathaniel łypnął okiem na kolegę z domu gdy ten się odezwał.
-Nathaniel- przedstawił się Kruczkowi. Mimo, że już minęło trochę odkąd wrócił z Francji miał jeszcze drobne naleciałości obcego akcentu. Nie brzmiał jak Anglik, ale szczerze mówiąc Nathowi było to zupełnie obojętne.
-Z którego jesteś roku?- Cóż miał do wyboru gapić się na jezioro lub dowiedzieć się coś o siedzącym obok Alanie. Oczywiście wybrał drugą nieco ciekawszą opcję.
W sumie to zamiłowanie Alana do alchemii dla Nathaniela było nieco niezrozumiałe, on osobiście nie cierpiał tego przedmiotu. Koszmarnie nudne, poskramiające wyobraźnię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alan Lefèvre
Kapitan Drużyny Ravenclawu/Szukający
avatar

Male Skąd : Paryż
Różdżka : 12, topola, pióro feniksa
Ubiór : czarna koszulka z długim rękawem, granatowe jeansy luźne w kroku, czarne conversy. / Szata Ravenclawu z odznaką kapitana drużyny Quedditha.
Liczba postów : 43

PisanieTemat: Re: Ławeczki    Nie Lip 17, 2011 4:41 pm

Cóż, widocznie Nathowi nic z kociołka nigdy nie prysnęło prosto na twarz. Albo... Na jego kolegę.
Słysząc akcent swojego nowego kolegi, Alan uśmiechnął się do siebie. Francuski? No proszę. Był to język, którego używał przez ostatnie pięć lat dużo, dużo mniej. W sumie to tylko w wakacje w swoim ojczystym kraju w nim mówił... No bo przecież jak do tych zarozumialców odezwiesz się w jakiejś knajpie po innym języku, niż francuski, to Cię najzwyczajniej w świecie oleją.
Alan przyjrzał się dokładniej Kruczkowi. Cóż, na francuza to on mu w ogóle nie wyglądał.
- Mm, piątego. A ty? - patrzcie, jaki grzeczny chłopiec. Miły, uprzejmy i w ogóle te rzeczy. Nie mógł się powstrzymać przed kolejnym pytaniem. - Jesteś z Francji?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathaniel Lancaster
Uczeń Szóstoroczny
avatar

Male Skąd : Walia
Różdżka : wiąz, pióro gryfa, sprężysta 11,5 cala
Ubiór : granatowa ciepła bluza z kapturem, nieco wytarte dżinsy, ciemne adidasy
Liczba postów : 10

PisanieTemat: Re: Ławeczki    Nie Lip 17, 2011 5:01 pm

Niespecjalnie, po prostu stosował się do nudnych wskazówek i wychodziła mu breja zaledwie podobna do tego co miało wyjść. To prawie jak gotowanie, a Nath zarówno do jednego jak i drugiego się nie nadawał.
-Jestem teraz na szóstym- odpowiedział i nieco zmienił pozycję leżenia, po prostu przekręcił głowę na bok.
-Nie, jestem z Anglii, Durham, ale przez ostatnie cztery lata uczyłem się w Beauxbatons. - odpowiedział na jego pytanie i jakby nieco stracił zainteresowanie swym towarzyszem. Teraz poczuł okropną ochotę wybrania się do Miodowego Królestwa po likworowe pałeczki. Ot taki kaprys.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alan Lefèvre
Kapitan Drużyny Ravenclawu/Szukający
avatar

Male Skąd : Paryż
Różdżka : 12, topola, pióro feniksa
Ubiór : czarna koszulka z długim rękawem, granatowe jeansy luźne w kroku, czarne conversy. / Szata Ravenclawu z odznaką kapitana drużyny Quedditha.
Liczba postów : 43

PisanieTemat: Re: Ławeczki    Nie Lip 17, 2011 9:54 pm

Oho, oho. Szkoła, do której miał trafić, jednak jakoś się nie udało. W sumie po tych kilku latach, jakie spędził w Hogwarcie, nie żałował ani przez chwilę, że nie jest ze swoimi przyjaciółmi w tej francuskiej szkole magii.
Przypatrywał się Nathowi. Leń. Po prostu leń. Taki kotek, który lubi się wylegiwać na słonku. W sumie to Alan musiał przyznać, że oczy jego towarzysz miał naprawdę kocie. I wcale by się nie zdziwił, jakby ten zaczął prychać, kiedy coś mu się nie podobało.
- Interesujesz się Quiddithem? - spytał nagle Alan. Osobiście kochał tą grę. Był szukającym i kapitanem drużyny Ravenclawu (kapitanem to może dopiero pierwszy rok) i sobie chyba jak narazie dobrze radził.
Niedługo trzeba będzie zlepiać drużynę... - pomyślał. To nic. Da się ogłoszenie i zrobi coś super. Ale... Nad tym zastanowi się potem. A Natha o to spytał, bo... W sumie to nie wiedział dlaczego. Ot tak, po prostu. By nie milczeć. Nie wypinał przy tym dumnie klatki, że on tu jest kapitanem, woooow, woooow i te rzeczy, nie, nie. Siedział wygodnie, po turecku.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathaniel Lancaster
Uczeń Szóstoroczny
avatar

Male Skąd : Walia
Różdżka : wiąz, pióro gryfa, sprężysta 11,5 cala
Ubiór : granatowa ciepła bluza z kapturem, nieco wytarte dżinsy, ciemne adidasy
Liczba postów : 10

PisanieTemat: Re: Ławeczki    Pon Lip 18, 2011 12:47 am

-Tak sobie- odpowiedział, po czym jednak postanowił nieco rozwinąć temat czując, że to może nie wystarczyć.
-W Beauxbatons grałem czasem jako obrońca, ale ogólnie nie lubię oglądać meczy czy o nich jakoś strasznie dyskutować, nie cieszy mnie też ganianie za piłką- no to chyba było jasne. W końcu dlatego był obrońcą, że do niego leci kafel. Wszyscy się męczą strasznie przez cały mecz, a on ma swoje momenty. No i była jeszcze jedna rzecz. Niby grał drużynowo, a jednak chwała za obrony przypadała tylko jemu, a o porażkach się specjalnie nie mówiło.
Natomiast jeśli chodzi o kocie cechy to było w tym nieco prawdy. Nath lubił ciągle drzemać szczególnie w Słońcu i czasem faktycznie prychał z irytacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alan Lefèvre
Kapitan Drużyny Ravenclawu/Szukający
avatar

Male Skąd : Paryż
Różdżka : 12, topola, pióro feniksa
Ubiór : czarna koszulka z długim rękawem, granatowe jeansy luźne w kroku, czarne conversy. / Szata Ravenclawu z odznaką kapitana drużyny Quedditha.
Liczba postów : 43

PisanieTemat: Re: Ławeczki    Wto Lip 19, 2011 5:21 pm

Niby specjalnie się o porażkach obrońcy rzeczywiście się nie mówiło, ale... Takiej porażce towarzyszyło zawsze buczenie z trybu, które każdy odbierał, jak chciał.Alana na przykład taki wielki zawód sprawiony połowie Hogwartu wcale nie byłby czymś specjalnie strasznym, coś jak koniec świata. Nie, na pewno nie. Za to funkcja szukającego... Mrau. Największy wpływ na wynik meczu, najważniejsza rola, czynnik decydujący o tym, ile trwać będzie mecz.
Kruczek przyjrzał się jeszcze raz Nathowi. Nie wiedział, o jaki temat się podczepić - przecież nie będzie gadał o pogodzie! - więc drążył dalej tego Quedditha.
- Hm, a zamierzasz grać w reprezentacji Ravenclawu? - głupie pytanie. Tak, Alan, jeszcze zacznij lepić sobie sam drużynę, zachęcać ludzi do udziału w grze, bo naprawdę nie masz nic innego do roboty... Oj no, trudno. Zapytać nie szkodzi. Może akurat koleś chce grać, jest dobry i go sobie Alan pozna ewentualnie wcześniej jako obrońcę w swojej drużynie?
Chociaż, czy kotki takie jak on nie spadają czasem z miotły?
No dobra, każdy czasem spada.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathaniel Lancaster
Uczeń Szóstoroczny
avatar

Male Skąd : Walia
Różdżka : wiąz, pióro gryfa, sprężysta 11,5 cala
Ubiór : granatowa ciepła bluza z kapturem, nieco wytarte dżinsy, ciemne adidasy
Liczba postów : 10

PisanieTemat: Re: Ławeczki    Sro Lip 20, 2011 11:01 am

Jeśli miałby się bać buczenia z trybun to chyba nigdy nie powinien wychodzić na boisko. A tak na prawdę miał w nosie kibiców, bo zwykle w ostatecznym rozrachunku i tak puszczał niewiele kafli.
Gdy ten zapytał go czy będzie grać w Ravenclawie obrzucił go uważnym spojrzeniem i zauważył odznakę kapitana drużyny.
-Nie wiem, może tak jeśli nie będzie Ci przeszkadzało moje unikanie treningów w czasie deszczu.- to była zmora kapitana z Beuxbatons. Ile razy był trening w deszczu, śniegu czy czymś podobnym tyle razy Nath się nie pojawiał i nie można go było nawet znaleźć by dziada przywlec siłą. Zresztą o ile pałkarze i ścigający muszą się zgrywać, a szukający musi ćwiczyć te swoje zwroty to bramkarz miał mniej do robienia. Oczywiście też potrzebował treningu i to wcale nie lekkiego, ale niekoniecznie musiał lecieć przez ścianę deszczu.
A co do spadających kotów, cóż warto pamiętać że te przynajmniej lecą na cztery łapy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alan Lefèvre
Kapitan Drużyny Ravenclawu/Szukający
avatar

Male Skąd : Paryż
Różdżka : 12, topola, pióro feniksa
Ubiór : czarna koszulka z długim rękawem, granatowe jeansy luźne w kroku, czarne conversy. / Szata Ravenclawu z odznaką kapitana drużyny Quedditha.
Liczba postów : 43

PisanieTemat: Re: Ławeczki    Czw Lip 21, 2011 4:13 pm

Alan mimowolnie się uśmiechnął.
- Spokojnie, też nie znoszę jednocześnie grać i zażywać prysznic - w końcu co jak co, ale był w stanie odwołać trening w czasie ulewy bez jakiegokolwiek poczucia winy. Tyle że wtedy następny trening twa dwa razy dłużej... Takie "odrabianie", o. W końcu co jak co, ale to na kapitana lecą skargi i zażalenia po przegranym meczu. Wtedy wszystko, co najgorsze to on - bo przecież miał o drużynę dbać i sprawić, żeby wygrali mecz, tak?
Mimo to, Alan lubił się spełniać w swojej arcy ważnej funkcji. Wszystko ma plusy i minusy, wiadomo... A przecież na minusy się przymyka zwykle oko, więc w czym problem? Nie ma problemu, otóż to.
Alan przerzucił nogi przez ławeczkę, tym samym siadając w zupełnie przeciwną stronę. Łokcie oparł o stolik. Och, ach, jak wygodnie. Oczkami prosto do słońca.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathaniel Lancaster
Uczeń Szóstoroczny
avatar

Male Skąd : Walia
Różdżka : wiąz, pióro gryfa, sprężysta 11,5 cala
Ubiór : granatowa ciepła bluza z kapturem, nieco wytarte dżinsy, ciemne adidasy
Liczba postów : 10

PisanieTemat: Re: Ławeczki    Sob Lip 23, 2011 1:41 pm

-w takim razie pomyślę nad tą propozycją- mruknął. Pewnie gdyby wiedział o dwukrotnie dłuższym treningu później raczej nie byłby zadowolony, ale czego oko nie widzi tego sercu nie żal, prawda?
No, ale jego myśli zdążyły już pomknąć innym torem. Przyuważył książkę leżącą na ławeczce, a konkretniej jej tytuł.
-Lubisz alchemię?- spytał nieco zdziwiony. On osobiście nie przepadał za tym przedmiotem. Znacznie bardziej wolał transmutację lub zwykłe zaklęcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alan Lefèvre
Kapitan Drużyny Ravenclawu/Szukający
avatar

Male Skąd : Paryż
Różdżka : 12, topola, pióro feniksa
Ubiór : czarna koszulka z długim rękawem, granatowe jeansy luźne w kroku, czarne conversy. / Szata Ravenclawu z odznaką kapitana drużyny Quedditha.
Liczba postów : 43

PisanieTemat: Re: Ławeczki    Sob Lip 23, 2011 10:21 pm

Pokiwał głową. No to niech myśli, jest jeszcze mnóstwo czasu, zanim Alan się zbierze i da ogłoszenie w pokoju wspólnym Ravenclawu.
Po pytaniu Nathaniela odwrócił głowę o jakieś pięćdziesiąt stopni tak, by móc spojrzeć na otwartą książkę. Akurat na stronie był przepis na Felix Felicis. Ciekawy eliksir, swoją drogą. Troszkę ponad poziom Alana, ale... Lubił ot tak sobie coś czytać. Bo się tym interesował, bo to lubił, bo był tym zafascynowany.
- O tak, kocham. To takie dążenie po kroczku do celu, bardzo dobre na cierpliwość. Przygotowujesz wywar miesiąc albo dwa, a potem wystarczy parę kropel, by na przykład dowiedzieć się ważnych informacji... - chyba troszkę się zagalopował. Przecież Alan widział kątem oka zdziwione spojrzenie Natha. No cóż, trudno. Każdy ma prawo lubić to, co mu się podoba. Zresztą eliksiry nie były jedyną rzeczą, jaką się interesował, jeśli chodzi o przedmioty szkole - ot, transmutacja była niczego sobie, na przykład.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathaniel Lancaster
Uczeń Szóstoroczny
avatar

Male Skąd : Walia
Różdżka : wiąz, pióro gryfa, sprężysta 11,5 cala
Ubiór : granatowa ciepła bluza z kapturem, nieco wytarte dżinsy, ciemne adidasy
Liczba postów : 10

PisanieTemat: Re: Ławeczki    Nie Lip 24, 2011 5:24 pm

-dziękuję, postoję- skwitował wywód Alana. Cierpliwość była jedną z rzeczy której Nathaniel miał deficyt. Osobiście wolał mieć wszystko zaraz i natychmiast, a jeśli miał na coś czekać to prawie że chorował, stawał się monotematyczny i ogólnie zdarzało mu się wkurzać otoczenie. Gdyby miał kiedyś czekać dwa miesiące na eliksir to chyba w międzyczasie by wył jak wilk do księżyca i dostawał szału.
-Tak, transmutacja działa przynajmniej natychmiastowo- mruknął odzyskując już normalny nastrój i zapominając o myślach odnośnie eliksirów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alan Lefèvre
Kapitan Drużyny Ravenclawu/Szukający
avatar

Male Skąd : Paryż
Różdżka : 12, topola, pióro feniksa
Ubiór : czarna koszulka z długim rękawem, granatowe jeansy luźne w kroku, czarne conversy. / Szata Ravenclawu z odznaką kapitana drużyny Quedditha.
Liczba postów : 43

PisanieTemat: Re: Ławeczki    Pon Lip 25, 2011 8:34 pm

Alan przekręcił głowę w bok, jakby nad czymś myślał. Nadgarstki spuszczone luźno w powietrzu wykonywały ruchy to w jedną, to w drugą stronę. Jakby w jakimś rytmie czy coś.
No cóż, no to niech sobie Nath stoi, noł problem, jak dla Alana. Po drugiej wypowiedzi Kruczka jednak, musiał się uśmiechnąć. Kąciki warg same się uniosły do góry.
- No wiesz, w transmutacji zaczynasz od szpilki, a kończysz na prosiaku. To też wymaga cierpliwości. Bo wiadome przecież jest to, że od razu kanapy w konia nie zamienisz, nie ma tak dobrze powiedział zdawkowym tonem. No bo to była prawda, no. Wiadomo, że każdy na początku chciałby znać perfekcyjnie transmutację, jak się już zamianą jednych obiektów w drugie zafascynował, ot co.
Poniekąd Alan się zastanawiał, czy Nath skusi się na pozycję obrońcy. Chłopak był leniwy, ale to nie wykluczało, że jest słaby w bronieniu bramek. Nie byłby w drużynie we francuskiej szkole magii!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Emily Bloom
Uczeń Szóstoroczny
avatar

Female Skąd : Londyn
Różdżka : 9 cali,sosna,pióro feniksa
Ubiór : Dziewczyna ubrana jest jak co dzień w szkolną szatę oznaczoną swoim domem.
Liczba postów : 4

PisanieTemat: Re: Ławeczki    Pon Lip 25, 2011 10:15 pm

Dziewczyna bez żadnego głównego zajęcia postanowiła przejść się przez błonia. Co miała robić w szkole w tych ciemnych korytarzach? Wolała się trochę przewietrzyć, czyż to nie jest dobre rozwiązanie. Nauka była dla niej wszystkim, a quidditch. Również go uwielbiała, ale sama nie chciała ćwiczyć, bo nie miałoby to żadnego sensu. O drużynie słyszała, ale czy ona akurat się nadaję? Jest tyle innych uczniów dlaczego akurat ona miałaby przejąć jakieś stanowisko? Nie, nie. Chciała dać szansę innym, zresztą przy takiej liczbie uczniów czy drużyna nie jest już kompletna i kogoś potrzebują? No mniejsza o to, gdyby tylko potrzebowali na pewno by się czegoś dowiedziała. A jeśli będzie taka sytuacja i propozycja, to dlaczego nie. Może spróbować, była dobra w te klocki. Grała nawet rok temu, ale był kapitan, który krótko mówiąc odszedł już z Hogwartu, a nowy może być całkiem innym. Co prawda nie słyszała o tym nowym, bo mało osób tutaj znała. Nie zaprzyjaźniała się, miała swoją grupkę i to jej w zupełności wystarczało. Widziała jakiś dwóch uczniów właśnie z jej domu, gdyż kojarzyła ich, ale tylko z widzenia. Nie będzie się im narzucać, zresztą przyszła tutaj po to, żeby zdobądź jakieś informacje na temat Historii Magii, gdyż właśnie tę książkę wyjęła ze swojej poręcznej torby. Usiadła na jednej z ławek i założyła nogę na nogę zaczytując się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathaniel Lancaster
Uczeń Szóstoroczny
avatar

Male Skąd : Walia
Różdżka : wiąz, pióro gryfa, sprężysta 11,5 cala
Ubiór : granatowa ciepła bluza z kapturem, nieco wytarte dżinsy, ciemne adidasy
Liczba postów : 10

PisanieTemat: Re: Ławeczki    Wto Lip 26, 2011 6:22 pm

Nath tylko wzruszył ramionami w odpowiedzi Alanowi. Jak to się mówi są gusta i guściki i nie warto o nich dyskutować.
-Wiesz może o której godzinie są podawane konkretne posiłki? Odkąd się tutaj uczę nie mogę się wstrzelić- skrzywił się. No cóż to już była jego wina, że miał ochotę jeść w dziwnych porach. skrzywił się ponownie gdy zobaczył w pobliżu dziewczynę z opasłą księgą. Zwykle książki o Historii Magii takie są. Wielkie i nieporęczne.
-Czy tu wszyscy nic nie robią tylko się na okrągło uczą?- mruknął do siebie, jednak na tyle głośno by Alan go usłyszał, choć było to niezamierzone.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alan Lefèvre
Kapitan Drużyny Ravenclawu/Szukający
avatar

Male Skąd : Paryż
Różdżka : 12, topola, pióro feniksa
Ubiór : czarna koszulka z długim rękawem, granatowe jeansy luźne w kroku, czarne conversy. / Szata Ravenclawu z odznaką kapitana drużyny Quedditha.
Liczba postów : 43

PisanieTemat: Re: Ławeczki    Wto Lip 26, 2011 6:33 pm

Skóra Alana łowiła każdy promyk słońca, chcąc zapewne chociaż na chwilę przestać być tak przeraźliwie blada. I mimo, że wiedziała, że nic nie wskóra w zdobyciu chociaż odrobiny ładnego, kremowego kolorku, to walczyła wytrwale.
- O dziewiątej śniadanie, o trzynastej obiad. O kolacji zwykle sam zapominam, więc nie wiem o której ją podają - odpowiedział zdawkowym tonem. No, to mamy już powód tego, dlaczego wygląda jak chucherko - skoro się je dwa albo trzy posiłki dziennie, to nic dziwnego, że jest się chudym i drobnym, prawda? No dobra, wzrostem był wysoki jak na piętnastolatka.
Alan rozejrzał się, kręcąc nonszalancko głową. Tak, ten oto Kruczek potrafił w głupie kręcenie głową wpuścić nonszalancję! Zobaczył dziewczynę z podręcznikiem do najnudniejszego-przedmiotu-na-świecie, która siedziała na pobliskiej ławeczce, wtedy też słonko wykorzystało moment, na rzucenie się w oczy dziewczyny poprzez odbitkę promyczków na odznace kapitana drużyny przycupniętej grzecznie na szacie Alana. W sumie chłopak na to nie zwrócił uwagi, ani nie miał wpływu. Potem Alan zorientował się, że Nath mówi także do niego.
- Jeśli chcą coś osiągnąć w przyszłości, albo się czymś pasjonują, albo... mają chorobliwe ambicje, to tak - odpowiedział zgryźliwie Kruczkowi.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathaniel Lancaster
Uczeń Szóstoroczny
avatar

Male Skąd : Walia
Różdżka : wiąz, pióro gryfa, sprężysta 11,5 cala
Ubiór : granatowa ciepła bluza z kapturem, nieco wytarte dżinsy, ciemne adidasy
Liczba postów : 10

PisanieTemat: Re: Ławeczki    Nie Lip 31, 2011 1:23 pm

-Albo nie mają życia- wtrącił się w zdanie Alanowi. Po czym zebrał się z ławki i przeciągnął. Nie bardzo wiedział co zrobić z tak zaczętym dniem. Zaiste Anglicy byli flegmatyczni, a co za tym idzie koszmarnie nudni.
-Aż mnie kusi iść ćwiczyć transmutację- stłumił ziewnięcie. Gdyby był Ślizgonem to pewnie teraz szukałby jakiegoś celu, któremu można podokuczać i strawił by na tym resztę popołudnia. W sumie to plan nie był aż taki głupi jaki się wydawał, tyle tylko, że idiotycznie byłoby sobie robić wrogów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ławeczki    

Powrót do góry Go down
 
Ławeczki
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lumos Maxima :: Hogwart :: Błonia-
Skocz do: