IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Fontanna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Julian Rock
Prefekt Hufflepuffu
avatar

Male Skąd : Londyn
Różdżka : 11 i ¼ ; Topola ; Łuska syreny
Ubiór : Piękne jeansy tzw 7/8, zielony t-shirt z rysunkową wiewiórką na piersi, rasta bransoletk ana lewym nadgarstku WYMIENNIE na mundurek puchoński z bransoletką i odznaką prefekta
Liczba postów : 59

PisanieTemat: Fontanna    Pią Lip 15, 2011 5:22 pm

Pośrodku szkolnego dziedzińca stoi stara fontanna. Bardzo lubiane miejsce przez młodzież, zwłaszcza w ciepłe dni. Po jej czterech stronach znajdują się wysokie, ozdobne kolumny, a figura w samym środku przedstawia dwóch trytonów. Chłodna woda wytryskująca z fontanny jest przy okazji czyściutka i nieskażona. Zapewne dlatego ląduje w niej tylu uczniów, niekoniecznie z własnej woli. Zimą fontanna działa również, ochroniona jest przed śniegiem czy chłodem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yelena Kiryllow
Opiekun Rocznika V
avatar

Female Skąd : Archangielsk
Różdżka : 10,5 cala, brzoza Ermana, średnio elastyczna, elegancka, rdzeń z włosa wili - matki
Ubiór : Prosta sukienka w kolorze ciemnej zieleni, sięgająca przed kolana i pozbawiona rękawów, idealnie komponuje się z karnacją dziewczyny.
Liczba postów : 101

PisanieTemat: Re: Fontanna    Pią Lip 22, 2011 11:01 pm

Drobna dziewczyna, ściskająca w dłoniach cienką skórzaną teczkę przystanęła przed fontanną, rozglądając się wokół z wyrazem zagubienia. Jej długie jasne włosy poruszały się przy tym niespokojnie, jakby rozganiane wiatrem, mimo że nawet najdrobniejszy podmuch nie wpadł dziś na dziedziniec. Zdawało jej się, że zna to miejsce, ale przecież już wiele razy odnosiła takie, a nie inne wrażenie. Pokój dyrektora, znajdował się na wieży, wiedziała o tym, a przepustka, którą ściskała w dłoniach...
Znów rozbolała ją głowa, natłok myśli wypełnił skronie i Lena oparła się o brzeg zbiornika, zamykając oczy i nucąc cicho uspokajającą melodię.
Musiała odpocząć, dawno nie wychodziła z domu, a teraz wyprowadzka, studia, praktyki. Wszystko zbiegło się w czasie. Wciąż uważała, że Gabriel byłby zły, ale jego ojciec nalegał na to by w końcu wyszła do ludzi. Nie mogła odmówić starszemu Panu, choć martwiła się o jego zdrowie.
Odetchnęła głęboko i uniosła głowę do góry wpatrując się w przejrzysty błękit nieba, wprawie zamknięty w ramię górujących nad jej głową wież.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathan Everald
Nauczyciel ONMS
avatar

Male Skąd : Bułgaria, Sofia.
Różdżka : Heban, błona smoczego skrzydła, 13 cali, sztywna.
Ubiór : Spodnie dżinsowe, a także czarna koszula i adidasy na nogach.
Liczba postów : 6

PisanieTemat: Re: Fontanna    Pon Lip 25, 2011 3:59 pm

Tupot butów odbił się echem na posadzce dziedzińca kiedy to Nathan przechadzał się pilnując korytarzy i uczniów na nich przebywających, w końcu nauczyciele muszą zachowywać jakiś porządek w szkole i pilnować by obcy się tu nie wdarli, chociaż od bitwy o Hogwart było spokojnie i mało kto się obawiał o cokolwiek, lecz obowiązki to obowiązki. Co jakiś czas dało się słyszeć krzyki "dzień dobry profesorze!", na które mężczyzna kiwał głową i uśmiechał się lekko. Nie, to już z pewnością nie ta sama osoba która była wcześniej, dowcipna i praktycznie ciągle się śmiejąca, nie ... teraz stał się dziwnie poważny, odkąd zaginęła Yelena zmienił się wręcz ... nie do poznania. Westchnął lekko i rozejrzał się zatrzymując przy łuku prowadzącym od korytarzy na środek dziedzińca gdzie stała zabytkowa fontanna, a tam dziewczyna, która siedziała i nuciła piosenkę. Uśmiechnął się, z tyłu wyglądała zupełnie jak ślizgonka, głównie przez włosy, lecz nie wierzył, że to może być ona, jej nie ma, prawdopodobnie już nie żyje, chociaż on do siebie tej myśli nie dopuszczał. Mimowolnie ruszył w tamtym kierunku i podszedł od tyłu.
- W czymś pomoc? - spytał. Wiedział, że nie jest stąd,a kiedy się odwróciła zaniemówił, dosłownie stanął jak wryty. - Yelena? - spytał z wyraźnym niedowarzaniem w głosie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yelena Kiryllow
Opiekun Rocznika V
avatar

Female Skąd : Archangielsk
Różdżka : 10,5 cala, brzoza Ermana, średnio elastyczna, elegancka, rdzeń z włosa wili - matki
Ubiór : Prosta sukienka w kolorze ciemnej zieleni, sięgająca przed kolana i pozbawiona rękawów, idealnie komponuje się z karnacją dziewczyny.
Liczba postów : 101

PisanieTemat: Re: Fontanna    Pon Lip 25, 2011 4:14 pm

Łagodny uśmiech na twarzy dziewczyny, wyglądał na lekko "zagubiony", gdy z pewną dozą nieśmiałości blondynka spojrzała na profesora spod zasłony swych czarnych rzęs. Wyglądała, jakby czas przestał dla niej biec. Jej piękna twarz nie zmieniła się odkąd widział ją po raz ostatni tamtego poranka. Jej ruchy, głos, wszystko razem wwiercało się w zmysły, krzycząc wręcz, że przed nim stoi dawna uczennica, ale słowa... słowa zdawały się zadawać temu jawny kłam.
- Och... - jęknęła studentka, zbierając z krawędzi swą teczkę.
- Nie sądziłam, że tak szybko doślą moje dokumenty, choć w domu mówią do mnie Aylona. - odparła, z lekkim zakłopotaniem, wyciągając jakiś papier.
- W zasadzie szłam do gabinetu dyrektora, ale dziękuję, że Pan pyta... - wyglądało, jakby chciała powiedzieć coś jeszcze, ale zamilkła, przez moment patrząc ze zdziwieniem na mężczyznę. Przyglądał się jej dziwnie, a kiedy pochwyciła jego spojrzenie, ból głowy powrócił ze zdwojoną siłą, zupełnie jakby coś, jakiś szept, irytujący dźwięk starał się wyrwać na zewnątrz, wybierając najkrótszą drogę. Lena odruchowo zamknęła oczy dotykając dłonią skroni.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathan Everald
Nauczyciel ONMS
avatar

Male Skąd : Bułgaria, Sofia.
Różdżka : Heban, błona smoczego skrzydła, 13 cali, sztywna.
Ubiór : Spodnie dżinsowe, a także czarna koszula i adidasy na nogach.
Liczba postów : 6

PisanieTemat: Re: Fontanna    Pon Lip 25, 2011 4:31 pm

Jego jasnobrązowe tęczówki przyglądały się natrętnie dziewczynie, dosłownie tak jak wspaniałemu eksponatowi w muzeum, jednakże po chwili spojrzał w jej lazurowe oczy z lekkim niedowarzaniem i nawet tego nie ukrywał, no skąd.
- Jakie znowu dokumenty? - spytał z wyraźną ciekawością, nie miał styczności z nimi ani na chwilę, wiedział przecież kim ona jest, spędził z nią najlepsze lata swojego życia, jednakże ona ... go nie pamiętała. Najchętniej stanął by tu z otwartą gębą nie wierząc w jej słowa, lecz powstrzymał się bo kultura mu nie pozwalała. Ale trzeba przyznać, że był lekko zdziwiony i zbity z pantałyku, przecież jej nie widział, ale niemożliwe, że go zapomniała, przecież to niedorzeczne.
- Ale ... moment. Ty wiesz kim jestem? - spytał, choć już mu zaczęło nieco świtać. - Ty mnie nie pamiętasz... - stwierdził, stał tam gdzie stał, nadal jakieś półtorej metra od niej, zacisnął pięść tak, aby po prostu się nie wnerwić, no ale jakim cudem? Czyżby coś się stało? Straciła pamięć? Teraz kiedy już prawie pogodził się z jej utratą ona się pokazuje i nic nie pamięta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yelena Kiryllow
Opiekun Rocznika V
avatar

Female Skąd : Archangielsk
Różdżka : 10,5 cala, brzoza Ermana, średnio elastyczna, elegancka, rdzeń z włosa wili - matki
Ubiór : Prosta sukienka w kolorze ciemnej zieleni, sięgająca przed kolana i pozbawiona rękawów, idealnie komponuje się z karnacją dziewczyny.
Liczba postów : 101

PisanieTemat: Re: Fontanna    Pon Lip 25, 2011 4:38 pm

- Słucham? - spytała z lekkim niedowierzaniem, ale nie podniosła głowy, była tak ciężka, że nie mogła. Coś zabraniało jej nawet na niego patrzeć. Jakiś wewnętrzny nakaz, którego nie mogła zrozumieć.
- Myślałam, że dziekan przesłał Wam moje papiery. Mam pomagać jednemu z wykładowców i zająć się uczniami piątego roku. - starała się odpowiedzieć rzeczowo, ale przychodziło jej to z wielkim trudem. Może nie powinna była wychodzić dziś z domu?
- Przepraszam Pana, ale trochę źle się poczułam. - stwierdziła i jakby na potwierdzenie słów, zachwiała się gdy właśnie miała ponownie nań spojrzeć.
Czemu nie mogła myśleć? Co się z nią działo. Nigdy nic takiego jej się nie przytrafiało. Nawet nie wiedziała z kim rozmawia, bo gdy tylko ich oczy się spotkały, dziewczynę opanował ból, zupełnie rozmywając twarz mężczyzny przed jej oczami.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathan Everald
Nauczyciel ONMS
avatar

Male Skąd : Bułgaria, Sofia.
Różdżka : Heban, błona smoczego skrzydła, 13 cali, sztywna.
Ubiór : Spodnie dżinsowe, a także czarna koszula i adidasy na nogach.
Liczba postów : 6

PisanieTemat: Re: Fontanna    Pon Lip 25, 2011 4:51 pm

Ta sytuacja wydała mu się jednocześnie dziwna i straszna, wręcz przerażała go, ale nie dlatego, że spotkał ją po tylu latach, odnalazła się. On po prostu nie mógł uwierzyć w fakt, że ona nic nie pamięta, tylko po prostu ... nie no, miał ochotę się zabić, choćby tu i teraz. Dajcie mu nóż.
- Któremu? - spytał z wyraźną ciekawością, po czym podszedł i ją przytrzymał by mu tu nie upadła i nie zemdlała lub cokolwiek.
- Usiądź lepiej - stwierdził, po czym puścił ją i ponownie się cofnął. Nie miał pojęcia jak się zachowywać. Miał ochotę objąć ją i pocałować, jednakże tego nie zrobił i usiadł obok w pewnej odległości. Po chwili jednak coś go olśniło, przecież on coś ma ... tak.
- Chodź ze mną. - powiedział i zerwał się z miejsca. - Muszę Ci coś pokazać. - dodał i spojrzał na nią wyczekująco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yelena Kiryllow
Opiekun Rocznika V
avatar

Female Skąd : Archangielsk
Różdżka : 10,5 cala, brzoza Ermana, średnio elastyczna, elegancka, rdzeń z włosa wili - matki
Ubiór : Prosta sukienka w kolorze ciemnej zieleni, sięgająca przed kolana i pozbawiona rękawów, idealnie komponuje się z karnacją dziewczyny.
Liczba postów : 101

PisanieTemat: Re: Fontanna    Pon Lip 25, 2011 5:05 pm

Usiadła, choć dreszcz jaki poczuła gdy jej dotknął był niepokojący.
- Nie wiem, dyrektor miał przekazać mi dokładne wytyczne. - odpowiedziała oddychając spokojnie i odwróciwszy od niego głowę otworzyła oczy. Ból powoli zaczął ustępować, ale gdy tylko chciała odwrócić twarz w jego kierunku wracał na nowo.
- Przepraszam... to mi się naprawdę nie zdarza. - szepnęła z rezygnacją, w głowie powtarzając jakąś mantrę. Nim jednak udało jej się przywyknąć do palącego uczucia w skroniach, wykładowca ponownie się poderwał, chcąc jej coś pokazać?
Ta sytuacja zaczynała być dziwna i zapewne gdyby nie ból Lena już dawno tupnęłaby nogą. Przesadzam, od kilku lat bowiem, dziewczyna przypominała raczej cichą kurę domową, niż dawną siebie.
- Dobrze... - odparła bez przekonania, pozwalając się poprowadzić mężczyźnie. Za każdym razem, gdy mijała jakiś obraz, figurę, a nawet zakręt zdawało jej się, że już tu była, ale przecież nie kończyła tej szkoły.


_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Fontanna    

Powrót do góry Go down
 
Fontanna
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Zamarznięta fontanna na środku parku
» Fontanna
» Fontanna Życia
» Fontanna Kupidyna
» Fontanna życzeń (MG:Nauru)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lumos Maxima :: Hogwart :: Błonia :: Dziedziniec-
Skocz do: